Natalce długo szkodziły surowe owoce
więc nie jadałyśmy surówek.
Dziś w ramach drugiego śniadania
zjadła swoją pierwszą niby surówkę. Smakowało, pozwoliłam też
jeść rączką żeby zaspokoić ciekawość.
Składniki:
- marchew
- jabłko
- brzoskwinia
- olej rzepakowy
Gotujemy:
Marchewkę obrałam, starłam na dużych
oczkach i lekko podgotowałam w niewielkiej ilości wody, którą
całkowicie odparowałam. Brzoskwinię wyłowiłam z puszki i
podusiłam widelcem. Jabłko starłam i dodałam do przestudzonej
marchewki razem z brzoskwinią.Wymieszałam i całość polałam kilkoma kroplami
oleju żeby wszystkie witaminki dobrze się wchłonęły.
Uwaga:
Nie wiem jak określić wiek w którym możemy podawać surowe warzywa i owoce.
Może mi podpowiecie?

